![]() |
|
![]() |
||
![]() |
NIEDOSTĘPNASlow foodCena: 0.00 PLN Kategoria: Odżywianie / Zdrowy styl życia Dodatkowe informacje: 280 stron, format B5, oprawa miękka Opis:
Autorzy: Carlo Petrini, Ben Watson
Książka stanowi przegląd najciekawszych artykułów prezentowanych na łamach magazynu „Slow”, organu prasowego Międzynarodowego Ruchu Miłośników Slow Food. Organizacja ta skupia swoją uwagę na przyjemnościach jedzenia, organizując wiele imprez kulinarnych, a także spotkań, na których prezentowane są rozmaite interesujące potrawy. Zamów tak, jak lubisz: 1. Drogą pocztową: Oficyna Wydawnicza Aba, ul. Wiertnicza 162, 02-952 Warszawa 2. Telefonicznie: (022) 885 26 09 lub 885 26 15 3. Faksem: (022) 651 75 56 4. Mailowo: sekretariat@oficynaaba.pl 5. Logując się w księgarni internetowej wydawnictwa: www.oficynaaba.pl Recenzje:
środa, 24-05-2006
Przez żołądek do mózgu
Przyjemne i pożyteczne. Pożyteczne i skuteczne. Skuteczne i rozsądne. Rozsądne i rewolucyjne. Po prostu Slow Food.. Trzy lata temu prezentowaliśmy na łamach „Obywatela" międzynarodową inicjatywę Slow Food, publikując wywiad z założycielem i liderem jej polskiego oddziału, Jackiem Szklarkiem. Ten mający korzenie we Włoszech ruch jest jednym z ciekawszych przykładów działań obywatelskich. Umiejętnie łączy tradycję z nowoczesnością, elitaryzm z egalitaryzmem, lokalne z globalnym, a przede wszystkim, co wydaje się szczególnie istotne, przyjemne z pożytecznym. Na polskim rynku wydawniczym właśnie pojawiła się znakomita książka zrodzona w łonie tego ruchu. 20 lat temu grupka włoskich smakoszy i miłośników dobrego, tradycyjnego pożywienia, na której czele stanął Carlo Petrini, powołała inicjatywę o nazwie Slow Food. Miała ona być - jak sama nazwa wskazuje - alternatywą wobec kultury fast foodów, „śmieciarskiego żarcia”, ujednolicania produktów spożywczych, niszczenia lokalnych tradycji kulinarnych itp. (...) Mija dekada od momentu, gdy włoscy smakosze-społecznicy rozpoczęli edycję czasopisma „Slow". Wybrane artykuły z owego kwartalnika złożyły się na książkę, która niedawno trafiła do polskich czytelników. Na pierwszy rzut oka można uznać, że to kolejny zbiór tekstów o kulinarnych tradycjach, przepisy, ciekawostki z różnych stron świata, sery, wino, owoce morza, coś w rodzaju gawęd Roberta Makłowicza. Nic bardziej mylnego - to zestaw tekstów o problemach współczesnego świata; tekstów poważnych i mądrych, a zarazem przystępnych i konkretnych, gdyż ukazujących wiele kwestii „od kuchni", i to dosłownie. Ogólną ideę wyrażaną przez ruch SF i omawianą książkę można streścić tak: tradycje kulinarne, będące efektem wielowiekowych doświadczeń ludzkości oraz wypadkową różnorodności historyczno-geograficzno-klimatycznej globu, są dziś poważnie zagrożone. Choć na ustach niemal wszystkich jest zdrowie,jakość życia i dbałość o człowieka, choć stale zapewnia się nas, że żyjemy lepiej niż nasi przodkowie, choć mamy w rękach niespotykane w dziejach wynalazki i technologie to - paradoksalnie - spożywamy produkty coraz gorsze zarówno pod względem jakości zdrowotnej i odżywczej,jak i walorów konsumpcyjnych. Dzieje się tak z uwagi na splot procesów ekonomicznych, trendów cywilizacyjnych oraz poczynań państwowej i globalnej biurokracji jednak nic dość, że możemy to zmienić na lepsze, to w dodatku w wielu miejscach już udało się tego dokonać, często wbrew powszechnemu czarnowidztwu - w każdym razie nikt tego nie zrobi za świadomych, aktywnych obywateli- konsumentów. (...) Książka to istny misz-masz tematów, ale jakże inspirujący. Surowe potrawy z całego świata, mniej znane szczepy winorośli i produkty z. nich, ochrona dawnych potraw i ich składników, krytyka modyfikacji genetycznych, warunki hodowli i transportu zwierząt rzeźnych, opanowanie rynku przez wielkich producentów i dystrybutorów, renesans małych targów i jeszcze mniejszych firm produkujących znowu - nieraz po wielu latach przerwy - żywność według tradycyjnych, lokalnych receptur, symboliczne i kulturowe znaczenie posiłków kretyńskie regulacje biurokratyczne, fatalny wpływ pozornie taniej, „globalnej żywności" na środowisko naturalne i stan naszego zdrowia. I wiele innych tematów, których nie sposób tu wymienić, lecz które na pewno zainteresują także osoby niezajmujące się na co dzień maniakalnym grzebaniem w garnkach i książkach kucharskich. Mnie przypadła ona do gustu przede wszystkim - oprócz wartości czysto informacyjnej, która jest tu ogromna i trudna do przecenienia z. dwóch względów. Po pierwsze, Slow Food nawiązuje do tradycji „pracy organicznej” i „pracy u podstaw”, zastępując niekonkretne, często utopijne wizje bardzo jasnymi, przyziemnymi receptami na przezwyciężenie wielu problemów. Jest to swoisty rewolucyjny reformizm, mówiący o tym, jak zmieniając setki małych spraw, można ulepszyć w efekcie wielką całość. To nie tylko, po kiepskich doświadczeniach dotychczasowych rewolucji politycznych, strategia bardzo mądra, bo chroniąca od „błędów i wypaczeń". To także konkretny sprawdzian - ruch Slow Food walczy na setkach małych odcinkach frontu, na których tysiące osób mogą się wykazać odwagą i hartem ducha. Po pierwsze zatem, żadna z nich nie skupi zbyt wielkiej władzy i popularności, po drugie - tu każdy jest rozliczany z konkretów, nie zaś z haseł i wizji. Jakże to różne od realiów politycznych, w których gros wizjonerów i radykałów zdradza „Sprawę", staje się członkami establishmentu, robi indywidualne kariery a z pierwotnej idei nie zostaje wiele.(...) Na koniec należy koniecznie pochwalić bardzo staranną edycję książki - jest ona pełna graficznych smaczków, wyjątkowo zadbana pod względem wizualnym. Całość napisana jest natomiast bardzo przystępnie, czasem wręcz w gawędziarskim stylu, lecz jednocześnie fachowo i z wyraźnym znawstwem problemu. Mimo kilku słabszych tekstów - co jest nieuniknione w pracach zbiorowych - stanowi ona jedną z ciekawszych i bardziej wartościowych na polskim rynku rozpraw o tematyce obywatelskiej, choć na pierwszy rzut oka jest od niej odległa o lata świetlne. Zapraszam więc do lektury. Smacznego! |
|
||
Kategorie
Przydatne InformacjeSonda |
||||
|
|
|
||
| © 2012 by ABA | ||||